I już po ślubie... No minęło już trochę czasu, za niedługo będzie pół roku. Jak ten czas leci... Ale jesteśmy ze sobą bardzo szczęśliwi, trochę się bałam ślubu i małżeństwa ale teraz żałuję, że nie pobraliśmy się wcześniej.
Wróciliśmy też z podróży poślubnej do Kenii - było cudownie. Kenia to wyjątkowy kraj, piękny i bardzo egzotyczny. Szerokie białe plaże, ciepły turkusowy ocean, niesamowita przyroda, dużo zwierząt i bardzo mili ludzie. Często wracam do niej w myślach, byłam wtedy bardzo szczęśliwa, to był chyba jeden z najlepszych okresów w moim życiu. Chciałabym to kiedyś przeżyć ponownie.
Niestety po powrocie spadliśmy z hukiem na ziemię - mąż stracił pracę i to całkiem niespodziewanie, mimo że pracował u swojego dobrego kolegi. Jednak ten nie raczył go o tym uprzedzić wcześniej i pozbawił go zatrudnienia właściwie z dnia na dzień. Teraz chcemy otworzyć własny interes - sklep z komputerami, serwis notebooków i tworzenie stron www. Na razie próbujemy to wszystko jakoś zorganizować, mamy już lokal, meble, czekamy tylko na dofinansowanie z Urzędu Pracy.
Wierzę, że wszystko jakoś się poukłada. Musi się udać...